26 czerwca odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Gminy Mielnik, zwołana na wniosek wójta Adama Toboty. Głównym punktem, nad którym dyskutowali radni, była przyszłość Przedszkola w Mielniku. Budynek, w którym mieściło się ono dotychczas, spłonął niemal doszczętnie w pożarze, który wybuchł 14 czerwca.
Jak wielka jest skala zniszczeń, radni przekonali się podczas ostatniej sesji, na której wraz z wójtem, sekretarzem gminy i gośćmi obecnymi na obradach pojechali do spalonego budynku przedszkola. Następnie osobiście przekonali się, jak wygląda tymczasowa organizacja zajęć dla maluchów, które po pożarze odbywają się w budynku Zespołu Szkół w Mielniku.
Po zapoznaniu się z sytuacją, wszyscy wrócili na salę obrad w budynku Urzędu Gminy w Mielniku. Tam wójt zaproponował, by docelowo przenieść przedszkole do budynku szkoły i przeprowadzić tam niezbędną przebudowę tak, by maluchy miały dla siebie oddzielne, bezpieczne pomieszczenia, oddzielone od części szkolnej ścianą wygłuszającą. Przedszkole miałoby też mieć oddzielne wejście, dojazd i plac zabaw. Taki pomysł poparła też
dyrektor Zespołu Szkół w Mielniku. Inną propozycją przedstawioną przez wójta była budowa nowego budynku przedszkola, w innej, niż dotychczasowa lokalizacji. Wszyscy zgodnie uznali, że spalone przedszkole nie nadaje się do remontu.
Ostatecznie wszyscy radni głosowali za tym, by wybudować nowy budynek przedszkola. Gdzie ono powstanie, ile będzie kosztować i jak szybko będzie gotowe – okaże się w najbliższym czasie. Dopóki nie zostanie wybudowane, przedszkolaki będą uczęszczać, jak obecnie, do szkoły. Aby nieco dostosować ją do potrzeb maluchów, podczas wakacji przeprowadzone zostaną niezbędne prace, na które radni przeznaczyli 60 tys. zł.









